Ayios Yeoryios to nazwa, która pojawia się w wielu miejscach na morskich mapach Grecji. Pojawia się także czasami w przewodnikach, ale żadna z tych nazw nie dotyczy tej małej, bezludnej wysepki leżącej na środku wejścia do Zatoki Sarońskiej. Nie ma jej nawet w bardzo precyzyjnej przecież Greek Waters Pilot Roda Heikell'a. Na wyspie tej żyje tylko kilka kóz a jej brzegi są trudno dostępne. W zasadzie tylko w jednej zatoczce jej południowego brzegu można stanąć jachtem na kotwicy a mimo to rzadko należy się spodziewać czyjegokolwiek sąsiedztwa. Cisza, spokój, sielanka. Jachtem można dojść bardzo blisko żwirowej plaży, rzucić kotwicę a długą cumę rufową założyć na kamieniu na brzegu. Przy przeważających w tym rejonie wiatrach z kierunku zbliżonego do północnego można spokojnie przestać noc na kotwicy. Ale tylko tyle, bo to już wszystkie atrakcje tej wysepki. Mimo to, a może właśnie dlatego, bardzo tę wysepkę lubię i często tutaj zaglądam.

Volver a Albumes de amigo50
¡Conviertete en un fan! Sigue a un amigo50 y recibe un correo electrónico cada ves que un amigo50 carge imagenes nuevas.